Ale dawno nie pisałam! Nie mam nic na swoje usprawiedliwienie! W sumie mam i to dużo, ale nie lubię usprawiedliwień. Jest tak jak ma być i piszę dokładnie tyle ile potrzebuję. Choć nie ukrywam, że gdy nie mogę wymyślić tytułu do wpisu, pisze mi się o wiele trudniej…Mam nadzieję, że swojska błogość się nada, a chaotyczny początek rozwinie się w bardziej poukładane zakończenie… Tyle tytułem wstępu.

W czasie kwarantanny system wpisów raz w tygodniu dawał mojemu harmonogramowi jakiś sens, ale później tyle się działo, że ostatnie, o czym myślałam, to otwieranie komputera. Rzygałam już tym komputerem, niebieskim światłem, byciem pod telefonem i dyżurami. Więc gdy tylko życie stanęło na głowie, ja stanęłam mocno na swoich nogach, odkładając komputer na bok.

(Przepraszam z góry wszystkie osoby, które czekają jeszcze na rozpiskę żywiołów. Pamiętam o Was)

Natomiast mój wiatr mnie poniósł i musiałam zająć się sobą i tylko sobą przez chwilę 😊

Dałam sobie dużo uwagi. Dużo miłości, dużo uścisków, dotyków i dobrych słów. Mój umysł przycichł, na salony weszło pewne siebie, wibrujące serce.

Jestem wytulana, wypieszczona i wygłaskana i wracam zostawić po sobie jakiś wykrzyknik w tej internetowej przestrzeni.
Od razu informuje, że będę pisać pewnie tak jak pierwotnie, z serduszka, gdy poczują zryw. Mniejsze treści czekają na Was na fanpagu, gdzie też ostatnio wpadam i wypadam (tak się jakoś życiowo porobiło, że założyłam kolejną stronę na fb i jeszcze energetycznie nie rozpracowałam jak być w kilku miejscach na raz… nie mniej zapraszam w to nowe inne miejsce, wszystkich tych, którzy są ciekawi, co to za marzenie przyszło zapakowane w kartonowe pudło i tonę stretchu).
Wracając do tematu.
Zawitałam dziś na bloga, bo czuje w brzuszku, że potrzebuje pisać. Z potrzeby serca i tęsknoty. Skrobnąć kilka zdań o swojskości i błogości.
Piszę więc ze swojego pokoiku nad jeziorem.
Wyglądając zza okna, które ukryte pod gałęziami drzew sprawia, że czuje się jak ptak.
‚Poluje’ tu na ptaki.
Marząc, by znaleźć piórko mieszkającego nieopodal orła.
Nawet nie wyobrażasz sobie, jaka byłabym szczęśliwa, gdybym spotkała to skrzydło pod stopami!
Oszalałabym z radości! Skakałabym, klaskając w w dłonie. Płakała ze szczęścia. Ze wzruszenia. Tak, ja jestem osobą, która zdecydowanie ze szczęścia najczęściej płacze, więc gorące łzy lałyby się strumieniami!
Już raz takie małe marzenie się spełniło!
To też się spełni (w tym czy przyszłym roku 😉).
Wiem to!
Więc siedzę w pokoiku muskana wiatrem, radując się zielenią drzew, nasłuchując orła, kruków, kaczek i żurawi.
Zbieram piórka, szyszki, kamyczki, gałązki i korę.
Mam brudne stopy i chodzę w miękkiej, kraciastej koszuli po dziadku, dobierając do niej kolorowe, piękne kolczyki.
W gorące dni jak Ewa wyleguje się na trawie i opłukuje ciało pod beczką. W te chłodne słucham trzaskania drewna w kominku.
Nigdzie się nie spieszę. Nic nie muszę. Napawam się harmonią kolorów, zapachów i dźwięków. Smaków.
Wcinając świeżo ukiszone ogórki, jajecznicę na dopiero zebranych kurkach, pyszne dżemy, z sąsiedniego gospodarstwa sery.
Próbuje ogarnąć piękno nieba, odbijającego się w tafli jeziora.
Stapiam się z nią z lubością. Namiętnością. Spędzając czas na samym środku tego przepięknego, czystego zbiornika.
Medytuje. Kontempluje jego głębię. Tyle metafor i głębi ma w sobie jezioro, że sama jestem zdziwiona; bo myslałam, że już miejsce, które znam tak dobrze, mnie nie zaskoczy.
Więc stapiam się z trawą, lasem i wodą. Z niebem. Palę w kominku i nazywam siebie straznikiem ognia. Piję rozgrzewającą herbatę, jem śniadania na ganku. Zaklinam komary i kleszcze.
Pomagam robić przetwory. Doprawiając je chilli, pieprzem i limonką.
Relaksuję się pisząc do nich piękne etykiety i jest mi błogo.
Swojsko
Właściwie.
Czuje się tym liściem, korą, chmurką. Dżemem 😀
Ptakiem. Wodą. Tatarakiem.
Taka jestem ze wszystkim zestrojona, że jakbym się unosiła.
Jest mi błogo.
Czyż nie na tym polega piękno życia? Prawdziwy wypoczynek?
.
.
.
z miłością
Karolina

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *