Dokładnie, jak w tytule, RÓB SWOJE! Rób swoje i pierdol innych! W dupie miej oceny, krytykę, poglądy, poprawność polityczną, normy społeczne, rodzinę, partnera, dzieci, to co wypada, a co nie! Rób swoje, za dwoje! Bo jak przestaniesz i zaczniesz żyć pod dyktando innych. Ani partner, ani rodzina, ani dzieci-nie dadzą Ci spełnienia i szczęścia. Gdy przestaniesz robić swoje i zaczniesz żyć pod innych…. Ty w sobie umrzesz!

Przestań się oglądać na innych. Obawiać się oceny i krytyki.
Jeżeli coś płynie z głębi twego wnętrza, z samego jego jądra.
Z miłości, pasji i najgłębszych zakamarków twojego serca.
To nie ma opcji, by było złe!
A to jak, ktoś twoje czyny, słowa, akcje odbiera, jest kwestią danej osoby indywidualnych doświadczeń.
To nie twój problem! Nie poznasz każdego z osobna.

Nie będziesz jak zupa pomidorowa, która smakuje ponoć wszystkim.

Zawsze będzie ktoś, kto będzie miał jakieś „ale”

Ale rób swoje!

A inni niech też robią co, im w serduchach piszczy, zamiast krytykować i wbijać szpilę.

Jeżeli nie robisz czegoś, dla Ciebie bardzo ważnego. Nie śpiewasz swojej życiowej piosenki, bo w głowie Ci huczy „co ludzie powiedzą”..
Obudź się!
Twój wewnętrzny głos jest najważniejszą opinią, jaką możesz usłyszeć.

Twój uśmiech, radość, satysfakcja!

To wszystko jest cenniejsze niż miliony monet i nie pozwól, by cudzy głos w twojej głowie Ci to odebrał.

Każdy ma prawo do swojej opinii, do konstruktywnej krytyki i tej niekonstruktywnej.
Ale Ty nie musisz się pod każdego zmieniać.
Z uśmiechem na twarzy, przyjmuj rady, krytykę etc.
A gdy ilość interwencji i szpilek wtykanych w twoje życie przekracza granice cierpliwości…
Wkurw się na maksa i rób swoje ze zdwojoną mocną.
Bo nic tak nie dodaje skrzydeł i energii do działania jak ZŁOŚĆ!

Wykorzystaj swoją złość i idź za głosem serca.

Wbrew temu, co mówią inni. Co mówi rodzina, szef, przyjaciółka.

Ty jesteś całym swoim światem, więc buduj dla siebie dom, z tego, czym chcesz się otaczać.

Rób swoje i ceń sobie własną obecność.

Ponad obecność osób, co to się do Ciebie uśmiechają, komplementują i klepią po plecach, a później szydzą, krytykują i wyśmiewają.

W dupie miej ludzi, którzy najpierw pchają Cię do przodu, mówiąc „rób to, co kochasz”, „nie przejmuj się”, „rób to dla siebie”…
a później wyznaczają granice działania.
Miej to w dupie!
Ja mam!
Bądź swoim najlepszym przyjacielem!

Niezniszczalne hasło z poradników i innych motywacyjnych pryków.

Stety niestety PRAWDZIWE!

Dopóki nie staniesz się dla siebie wspierającym partnerem i najlepszym przyjacielem, dopóty będziesz brać do siebie ocenę innych.

Stój silnie na nogach.

Przeskanuj swoje priorytety.

Ludzi, którymi się otaczasz.

Ceń swoje własne zdanie i potrzeby.

Stawiaj je na pierwszym miejscu!

Naucz się asertywności.

I najważniejsze:

„ZAJRZYJ W SIEBIE! W TWOIM WNĘTRZU JEST ŹRÓDŁO, KTÓRE NIGDY NIE WYSCHNIE, JEŚLI POTRAFISZ JE ODSZUKAĆ” /Marek Aureliusz/

 

Mi szukanie trochę zajęło, zbieranie odwagi trochę zajęło. Dalej szukam. Ale jak już  coś znalazłam, to będę pisała, krzyczała, mówiła, klęła – o czym tylko chcę!
Bo najważniejsze dla mnie jest to, co JA czuję!
Bo najważniejsze dla mnie to robić swoje zgodnie z moim, a nie cudzym planem.
Jeżeli ktoś mnie chce od  „A do B” to niech spierdala.
Jestem tylko swoją własnością.
Moje ramy, standardy, morale są MOJE.

Moje irracjonalne zachowania są MOJE.

Mam prawo naprzemiennie płakać i się śmiać.
Biegać i jeździć na nartach z wywieszonym jęzorem i całą dobę zamulać i spać.
Mam prawo być królową dancingu wymiatającą na parkiecie jak Shakira czy inna Bayonce żartować jak Pakosińska, po czym się bez powodu płoszyć.
Bo jestem SOBĄ i to temperamentnie zmienną SOBĄ.

I wiesz co? Moje nudne życie jest na tyle interesujące, że nie potrzebuję podglądać cudzego.

W dupie mam, kto z kim i ile ma.

Energia i siła ludzka jest jak bateria-zużywa się.

Nie będę swojej tracić na bzdury.

BĘDĘ: robić to, co dla mnie ważne!

Mówić, pisać, krzyczeć o tym, co jest moje!

I tobie też tego życzę.
Zamiast patrzyć się na sąsiada, patrz się na siebie i „rób swoje”.
Rób swoje po swojemu, w swoim tempie.

Bo jesteś jednorazowym indywiduum wśród milionów i Ty masz być dla siebie najważniejszy na świecie!

Jestem swoim całym światem!
To, co czuję, jest dla mnie najważniejsze na świecie.

I będę się tym dzielić!

Bo wkurwia mnie zakłamanie i udawanie.
To, że ludzie wstydzą się mówić, o tym, co czują.
Ze strachu przed oceną.

Smuci mnie, że ludzie pokazują się tylko z jednej strony, jednej perfekcyjnie dopracowanej pozy.

Płacząc po nocach. Porównując się, nie umiejąc rozmawiać o własnych emocjach i uczuciach nawet z najbliższymi.
Z lęku.
Przed tą durną wyżej wymienioną oceną.
I PRZYKRO mi,
że bliskie mi osoby wspierają mnie, ale na swoich warunkach.
Bo jestem dumna z tego, że odczuwam na swój unikatowy, indywidualny, dziwny sposób.

I tobie też tej dumy życzę!

Głowa w górę i do dzieła!

RÓB SWOJE!

 

 

 

Z miłością

Karolina

 

 

 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *