Pamiętam jak za dzieciaka, namiętnie oglądałam Kapitana Planetę. Niebieskiego superbohatera, który powstał z połączenia wody, ognia, ziemi, wiatru i serca. Żywiołów, które w swoich pierścieniach posiadali Planetarianie. Kapitan Planeta chronił ziemi, przed katastrofą ekologiczną. Planetarianie władający żywiołami odpowiadali za swoje kontynenty, strzegąc ich przed niebezpieczeństwem.

Odkryj swoje żywioły

Dlaczego o tym wspominam? Proste! Bardzo lubiłam tę bajkę i oglądałam ją równie namiętnie co Czarodziejki z Księżyca! Druga sprawa jest taka, że zarówno Kapitan Planeta, jak i Czarodziejki z Księżyca, zapoczątkowały namiętności, które trwają do dziś.
Dzisiejszy wpis miał być poświęcony żywiołom, które mamy w sobie. Żywiołom, które tworzą świat zewnętrzny i wewnętrzny. Symbolizują pewne aspekty naszej osobowości, charakteryzują cykl życia, fazy księżyca, życie i śmierć. Temat jest tak szeroki, że dziś go tylko liznę, nawiązując do astrologii a w przyszłości być może rozwinę i napiszę o kole życia i fazach księżyca.
Zacznijmy od urodzenia.
Jaki masz znak zodiaku?
Jak w dniu Twojego urodzenia było ułożone słońce?
To właśnie słońce wpływa na nasz główny znak zodiaku, ten słoneczny. Każdy znak zodiaku jest dedykowany konkretnemu żywiołowi.
Są znaki ziemskie, powietrzne, wodne, ogniste.
Każdy żywioł włada 3 znakami. Ogień to baran, lew i strzelec. Ziemia: byk, panna i koziorożec. Powietrze: bliźniak, waga, wodnik. Woda: rak, skorpion i ryby.
Ogień. Charakteryzuje się działaniem, wewnętrznym impulsem. Wolnością. Mocą, energią i pasją. Ogień to odwaga do działania, to pewność siebie. To zabawa i wewnętrzna radość. 
Ziemia to poczucie bezpieczeństwa. Sprawy materialne, nasza kariera, finanse, komfort i wygoda. To stałość. Stabilność. Rodzina
Powietrze to zmienność, to intelekt, chęć poszerzania horyzontów. Podróże, wiedza, świat naszych myśli. To nasze pasje i nieustająca ciekawość  świata.
Woda to nasze emocje, nasze uczucia nasz świat wewnętrzny, delikatność! Wysoce rozwinięta intuicja! Wrażliwość i empatia.
Nie tylko słońce ma wpływ w kwestii dominujących w nas żywiołów. 
W momencie naszego urodzenia inne planety, też są ustawione na niebie w konkretnym znaku zodiaku. Mówi się, że mocniej niż słońce działa na nas  Księżyc, odpowiedzialny za emocje, ale impakt ma też Merkury; władca intelektu. Wenus; planeta miłości i finansów. Mars; nasz motor napędowy. I inne równie ważne: Jowisz, Pluton, Uran, Saturn, Neptun czy Chiron…
To, że słonko mamy ogniste położone w baranie, czy lwie, nie oznacza, że naszym dominującym żywiołem jest ogień. Może wszystkie planety osadzone są w żywiołach wody, które to skutecznie zgaszą energię i siłę lwa.
Każda z planet czuje się dobrze, władając swoim żywiołem. Merkury; powietrzem, Księżyc; wodą, Mars; ogniem, Wenus; ziemią (jeżeli chcecie dowiedzieć się, jak macie usytuowane planety, napiszcie do mnie na prv. Wiedza ta jest przydatna i fascynująca).
Załóżmy, że urodziliśmy się z Księżycem w znaku Ryb, a Merkury przechodził przez Bliźniaka, gdy Wenus akurat zawitała do Byka. 
W takiej sytuacji  żywioły pięknie się równoważą i możemy korzystać z pełnego potencjału, jaki daje nam każda z wymienionych planet.
Równowaga jest nam potrzebna  w życiu, bo każdy z żywiołów mówi o konkretnych predyspozycjach i strefach życia.
Łatwo to zauważyć. Są osoby nastawione na karierę, na rodzinę, na realizowanie swoich pasji, czy podróże. Są osoby empatyczne, egoistyczne. Otwarte i wycofane. Nastawione na siebie albo innych.
Jeżeli planety w dniu naszego urodzenia, są zbilansowane osiągnięcie równowagi, jest łatwiejsze. Gdy przeważa żywioł wody, możemy być nadto emocjonalni, nadwrażliwi, histeryczni. Ziemia w nadmiarze nie lubi zmian, niespodzianek. Na pierwszym miejscu stawia swój komfort i wygodę. Powietrze musi być w 2 miejscach naraz, ma skłonność do fantazjowania, może być oderwane od rzeczywistości a ogień, zamiast kreować i budować, może się spalać i niszczyć. Siebie i innych. Popadać w przesadę i nałogi.
Każdy  element jest ważny i każdy w sobie mamy. W różnych proporcjach.
Piszę o tym, bo chciałam zwrócić waszą uwagę, na to, jak ważna jest równowaga, akceptacja i świadomość własnej i cudzej żywiołowości.
Poszanowanie zewnętrznego, ale i wewnętrznego porządku świata.
Partnerzy, którzy dobierają się na zasadzie przeciwieństw. Zamiast szanować żywioł swojego partnera, często chcą go zmieniać, dostosować do siebie. To, że jedna osoba ma w sobie dużo powietrza, nie znaczy, że druga też. Ktoś może mieć dużo ziemi i czuć się niekomfortowo planując wspólne podróże (bo najnormalniej w świecie, nie lubi podróżować). Taka osoba potrzebuje świętego spokoju, luksusu, wygody i stałości a jej powietrzny partner, wręcz przeciwnie: przygód, informacji i wiatru we włosach! Bardzo te różnice widać w komunikacji. Osoby, które mają osadzonego Merkurego w znakach powietrznych, potrzebują rozmawiać, rozumieć, mówić. Komunikować się! A osoby z Merkurym na wygnaniu z znakami stojącymi do opozycji do powietrznego bliźniaka, myślą zupełnie inaczej. Potrzeba analizowania i komunikowania się nie jest tak rozwinięta. Żyją w świecie wewnętrznym i nie rozumieją o co temu partnerowi chodzi i dlaczego tyle mówi i wszystko roztrząsa.
I nie ma w tym nic złego. Choć w relacji z drugim człowiekiem, wymaga dojrzałości i zrozumienia.
Żywioły mogą się od siebie uczyć, ale nie rywalizować.
Woda nigdy nie stanie się ogniem a powietrze ziemią.
Woda ma za zadanie podlewać ziemię, powietrze podsycać ogień.
To jak, kobieta i mężczyzna. Nie ma lepszego, czy gorszego.
Żywioły, tak jak ludzie. Pięknie się uzupełniają, ale mogą też siebie wzajemnie niszczyć. Gasić.
Każdy z żywiołów uczy nas czegoś ważnego.
Szacunku do natury, do siebie, do drugiego człowieka.
Bez jednego, nie byłoby drugiego.
To koło życia, koło przemian. 
Jesteśmy swoim makro kosmosem. Całym światem pełnym działania, pasji, emocji, myśli i typowo ziemskich fizycznych aspektów.
Każdy z nas ma też serce, które wg mnie symbolizuje eter – 5 żywioł.
Serce jest elementem niezbędnym do stworzenia ‚Kapitana Planety’. Dowódcy i obrońcy naszego pięknego wewnętrznego świata. Gdzie wszystko jest takie, jak chcemy, by było.

Czy ogień zazdrości wodzie? Powietrze chce być jak ziemia?
Żywioły, tak jak ludzie, są sobie równe. Nie ma tych gorszych i tych lepszych. One wiedzą, że mają moc niszczenia i tworzenia.
Tak jak My!
Znajdź w sobie swoją moc.
Swój dominujący pierwiastek.
Doceń go.
Znajdź ten, którego jest najmniej.
Doceń go.
Wszystko, czego potrzebujesz, masz w sobie! Ty to piękna całość, złożona z miliona unikatowych elementów! Nieskończona gra żywiołów.
.
.
z miłością
Karolina

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *