swojska błogość
Codzienność

Swojska Błogość

Ale dawno nie pisałam! Nie mam nic na swoje usprawiedliwienie! W sumie mam i to dużo, ale nie lubię usprawiedliwień. Jest tak jak ma być i piszę dokładnie tyle ile potrzebuję. Choć nie ukrywam, że gdy nie mogę wymyślić tytułu do wpisu, pisze mi się o wiele trudniej…Mam nadzieję, że swojska błogość się nada, a chaotyczny początek rozwinie się w bardziej poukładane zakończenie… Tyle tytułem wstępu. W czasie kwarantanny system wpisów raz w tygodniu dawał Czytaj więcej…

Codzienność

Marzenia do spełnienia

Dzisiaj moje marzenie do mnie dotarło. Spełniłam je! Zrealizowałam! Dałam sobie przepiękny rocznicowy prezent! Coś, o czym marzyłam, dziś zmaterializowało się! Marzenia do spełnienia, to idealny przykład na to, że pieniądze nie dają szczęścia, ale dają możliwości. Możliwości przekształcenia, jednejj energii w drugą.   Dzięki tej alchemii pieniądza dziś me marzenie zapakowane w tonę kartonu i stretchu zapukało do mych drzwi. Wywołało uśmiech na twarzy i plemienny, dziękczynny taniec, który o mało nie uszkodził służbowego komputera. Czytaj więcej…

Duchowość

Odkryj swoje żywioły

Pamiętam jak za dzieciaka, namiętnie oglądałam Kapitana Planetę. Niebieskiego superbohatera, który powstał z połączenia wody, ognia, ziemi, wiatru i serca. Żywiołów, które w swoich pierścieniach posiadali Planetarianie. Kapitan Planeta chronił ziemi, przed katastrofą ekologiczną. Planetarianie władający żywiołami odpowiadali za swoje kontynenty, strzegąc ich przed niebezpieczeństwem. Dlaczego o tym wspominam? Proste! Bardzo lubiłam tę bajkę i oglądałam ją równie namiętnie co Czarodziejki z Księżyca! Druga sprawa jest taka, że zarówno Kapitan Planeta, jak i Czarodziejki z Księżyca, zapoczątkowały namiętności, Czytaj więcej…

prawie dzis misty palette
Codzienność

Jest prawie dziś

Wróciłam z późnego spaceru. Jest prawie dziś. Z przyjemnego, nocnego spaceru. Połączenia lęku z ekscytacją. Czy nie na tym właśnie polega życie? Lękamy się, ale i ekscytujemy. Czujemy dreszczyk emocji. Zastanawiamy, czy sobie poradzimy. Wątpimy, a mimo to, w to wchodzimy. Idziemy w ogień. W nieznane! Niesieni wiatrem. Nurtem rzeki. Biciem serca… Postanowiłam pisać regularnie co tydzień, by ten czas choćby ze względu na zaistniałą sytuację statystycznie był bogatszy w te dłuższe treści. Tworzę sobie Czytaj więcej…

Duchowość

Kwestia interpretacji

„Mam bogaty świat wewnętrzny, jesteś tam bezpieczny, ale cicho bądź! Przez ten hałas ktoś tu wejdzie, może nas przyłapać i… będzie! Już za chwilę nie wytrzymam, czuje wielki ogień… w żyłach”. Śpiewa Natalia Przybysz, wywołując powódź myśli. Wiem, że ilu ludzi tyle interpretacji; piosenek, obrazów, wierszy. Ale ta, dziś, jest dla mnie wyjątkowa. Jest o mnie. O mnie, tej „bezpiecznej”. O ludziach pełnych; emocji, kolorów, wspomnień, uczuć, smutków, doświadczeń, planów. Ostatnio miałam ciekawą rozmowę, w Czytaj więcej…

zostań w domu
Dla siebie w domu

Zostań w domu i nie zwariuj

Zostań w domu. Po przebudzeniu uśmiechnij się do siebie. Poprzeciągaj leniwie. Wyjrzyj przez okno. Czy to nie cudowne, że nad głową jest niebo? MAGIA! Masz też ciało. Piękne, sprawne ciało, które niesie przez życie. Rozruszaj je! Potup nogami! Tańcz! Śmiej się! Pogilgocz partnera! Zaproś do tańca dzieci, zróbcie walkę na poduszki. Słuchajcie muzyki. Tańczcie, jakby jutra miało nie być! Zostań domu! Ciesz się zdrowiem, sobą! Obecnością najbliższych. Obmyj twarz. Wyznaj odbiciu w lustrze MIŁOŚĆ! Dziękuj, że Czytaj więcej…

CZAS KWARANTANNY
Dla siebie w domu

Transformujący czas kwarantanny.

Myślę, że nie jestem jedyną osobą, która właśnie zastanawia się, jak przetrwać czas kwarantanny. Myślę, że jest nas tysiące. Miliony! Ludzie na całym świecie utknęli w domach! Z partnerami, dziećmi z Samym Sobą! Z lękiem!! I jedyne co mają w głowie to pytania: kiedy to się skończy, co będzie jutro, jak przetrwać ten czas? Nie wiem, co będzie za tydzień. Nie wiem, co będzie za pół roku i kiedy to się skończy. Też mam w Czytaj więcej…

Duchowość

O Bałaganie słów kilka

Siedzę na kanapie, słucham podcastu, rozglądam się dookoła i jedyne co mogę stwierdzić, to fakt, że mam „burdel”! No mam! Tak wielki, że nie wiem, gdzie jest jego początek, a gdzie koniec. Zmywarka jest otwarta, wyprana od 2 tygodni, w zlewie są naczynia od miesiąca, przypalony garnek, za którego domycie nie mogę się zabrać od stycznia. Są papiery i faktury, są paragony, kable, wyprane zduźdane ścierki… Na blacie kuchennym jest wszystko, co może na nim Czytaj więcej…

365 dni
Codzienność

365 dni

Jak wiele można zrobić w 365 dni? W te minione zaliczyłam ogrom fuckapów! Ogrom! Fuckup za fuckapem. I gdy już myślałam, że się czegoś nauczyłam, znowu jak ćma leciałam w ogień! Ogień, który mnie spalał w ten najmniej kreatywny sposób. Ale był to też rok działania, rozwijania i słuchania głosu serca, które po 2 latach hibernacji, zaczęło nieśmiale wibrować… Rok kursów, zdobywania nowych umiejętności, konsekwencji w realizacji wyznaczonych celów. To był piękny kalendarzowy 2019 rok. Czytaj więcej…

Duchowość

We mnie jest las

Wróciłam właśnie z lasu. Smutnego lasu. Ogołoconego z liści. Szarego, nostalgicznego. Lasu, którego dotknęła wichura, dotknął człowiek. Siedziałam na wyrwanym z korzeniami drzewie.Siedziałam, zastanawiając, gdzie jego koniec a gdzie początek. Zastanawiałam, obserwowałam, płakałam… Kiedy ostatni raz byłaś w lesie? Kiedy samotnie, nieśpiesznie spacerowałaś, niesiona głosem serca. Szłaś bez zastanowienia. W prawo, lewo, prosto. Naturalnie. Z serca. Z wyłączoną głową. Nie rozmawiałaś, bo nie miałaś z kim, nie zaglądałaś w telefon, bo zostawiłaś go w domu. Czytaj więcej…